Po krótkiej przerwie wracam z materiałami z wiosennego VMUG’a. Nareszcie udało mi się zmontować wszytko i wrzucić po moim łączu 56.6 KBs na serwery youtube.

Jeszcze raz dziękuje wszystkim za udział, zarówno sponsorom jak również naszym wspaniałym prelegentom, oraz wszytkim uczestnikom. Materiały znajdziecie w linkach poniżej… PRAGNĘ WIĘCEJ! 
Jutro piwko na Kazimierzu pod sztandarem vBeer (http://bit.ly/YpctKs). Jestem głównym wodzirejem i prowodyrem całej akcji, więc serdecznie zapraszam. Wszystko Wam zaraz tatko wyjaśni…

Dlaczego taki klimat? Knajpka w której się spotykamy ma taką właśnie atmosferę, a dodatkowo 30 rodzajów lanego piwa w tym 4 pompy piwne.
Miejsce: Omerta Pub & more…
Adres: Kraków, Kazimierz, ul. Kupa 3
Data: 17.04.2013 (Środa – JUTRO!)
Czas: 19:00
Mamy zarezerwowany stolik na hasło vBeer. Czujcie się zaproszeni i do zobaczenia!
Już od jakiegoś czasu otwarte są nominacje do tytułu VMware vExpert 2013. W bieżącym roku mamy do dyspozycji aplikację w trzech kategoriach - Ścieżka Ewangelisty, Ścieżka klienta i Ścieżka partnera.

Ścieżka Ewangelisty
Ścieżka Ewangelisty obejmuje autorów książek, blogerów, autorów narzędzi, publicznych wystąpień, autorów VMTN i innych specjalistów IT, którzy dzielą się swoją wiedzą i pasją z innymi.
Ścieżka klienta
Ścieżka klienta jest dla liderów będących klientami VMware, którzy są specjalistami od rozwiązań VMware, tworzących nowe projektu budujące wartości dla ich wewnętrznej organizacji, oraz referencje. Również są tu uznawane publiczne wywiady, wypowiedzi w konferencjach i spotkaniach VMUG na temat wykonanych projektów.
Ścieżka partnera (VMware Partner Network)
Ścieżka VPN jest dla pracowników firm partnerskich, które prowadzą z pasją swoje działania, ciągle rozwijając się poprzez akredytacje i certyfikaty. Uczestnictwo w tej kategorii może przybrać kształt projektu, tworzenia webcastów, oraz publicznych przemówień.
W celu polecenia osoby do tytułu vExpert 2013 należy wypełnić formularz dostępny na tej stronie: http://bit.ly/vExpert2013recommend
W celu zgłoszenia swojego uczestnictwa w procesie wyboru do programu vExpert 2013 należy wypełnić formularz dostępny na tej stronie: http://bit.ly/vExpert2013application
Ostateczny termin składania wniosków upływa 22 kwietnia 2013 o północy PDT.
Istniejący katalog VMware vExpert 2012 jest tytaj -> http://communities.vmware.com/vexpert.jspa.
Słowo „easy” jak nauczają pokolenia ewangelistów marketingu jest jednym z uwielbionych dogmatów IT. Wszystko jest easy – serwery, macierze, systemy i idee. Jakby tak na to wszystko popatrzeć przez ten pryzmat, to specjaliści IT muszą być kompletnymi idiotami i nierobami. Wszystko w końcu jest takie proste, zunifikowane, przyjemne i w zasadzie bezobsługowe… a profesjonalista IT, według 99% prezentacji marketingowych składa się wyłącznie z kawy, którą dzięki temu, że nic się nie dzieje, bo wszystko dzieje się samo może na bieżąco uzupełniać… Tak więc mamy słowo „easy” – polska wymowa „izi”, anglieska „isi”.

Mamy również słowo „Babilon”. Bez wątpienia oznacza ono nazwę starożytnego miasta w Mezopotamii, którego ogrom i przepych nadały mu dodatkowo miano synonimu gwarnego, wulgarnego, pełnego grzechu mega miasta. W popkulturze Babilon to również synonim wysysającej jestestwo, krwiopijczej kultury korporacji… Tak więc mamy słowo „Babilon” – polska wymowa „babilon”, angielska „babylon”. PRAGNĘ WIĘCEJ! 
Jak przedstawić nową linię serwerów w sposób nieszablonowy, a jednocześnie merytoryczny i ciekawy w odbiorze? Wystarczy… przenieść serwery do świata gry, dając użytkownikom możliwość poznania produktów z praktycznej strony, a dodatkowo także szansę wygrania jednej z setek nagród od HP.

Niedawno dostałem zaproszenie do owej gry. Fajna zabawa i w sumie bardzo intrygujący pomysł. Utwierdziło mnie to w przekonaniu, że specjaliści IT to jednak dzieci i najlepiej ich uczyć przez zabawę
PRAGNĘ WIĘCEJ! 
Pierwszy dzień wiosny. Poranny mróz przeszywa tak głęboko, że napięte pod płaszcze mięśnie zdają się pękać. Czuję jak na policzkach, bezgłośnie kruszą się naczynia krwionośne. Załzawione oczy przedzierają się przez demonicznie zimny wicher. Włazi on każdą możliwą szczeliną, jak nóż sieka skórę. Wiosna, psia mać! Masz ochotę obłożyć się watą szklaną a łączenia szczelnie pokryć sylikonem.

Jak dromader obłożony sprzętem, brnę przez świeży, sypki i tak diabelnie zimny śnieg. Vargtimmen – godzina wilka. Na ulicy tylko ja i cienie dogasających imprez snujące się nieśpiesznie do domów. Szumi mi jeszcze w głowie sen i ciepło mieszkania… Jednak gdzieś w oddali słyszę już ciężkie buciory rzeczywistości. Biegnie mi na spotkanie, wdzierając się nieustępliwe w świadomość jak niedający się zlekceważyć dźwięk noża na szkle.
Pociąg. TLK. 5 rano. Idę, mimo całego tego amoku. Idę, bo mam cel – Spotkanie PLVMUG w Warszawie. Wiosenne spotkanie, na które, niestety tylko wiosna miała się spóźnić… PRAGNĘ WIĘCEJ! 
Nowe wydanie miesięcznika IT Professional a w nim mój nowy felieton na temat „Kolejnych poziomów abstrakcji”, poniżej fragment poglądowy.

„Zatopienie się w meandry dzisiejszych datacenter żywo przypomina film Christophera Nolana. Nurzamy się w odmętach kolejnych, mnożonych w nieskończoność warstw… Bowiem każdy problem w IT da się rozwiązać poprzez dołożenie kolejnej warstwy abstrakcji.
Musimy zejść głębiej. Przez ostatnie lata dorzucanie kolejnych warstw abstrakcji zdaje się być ulubioną metodą rozwiązywania problemów zarówno technologicznych jak i organizacyjnych w IT. Koronnym przykładem może być wirtualizacja, która jest niczym więcej jak tylko dodatkową powłoką między sprzętem a systemem. Ta, w gruncie rzeczy stara technologia, pokazuje ten fenomen w pełnej krasie. Na jej przykładzie widać najlepiej jak zniwelowano wiele problemów trapiących zarówno techników jak i menadżerów – skończył się wieczny lament o trudnościach z przenaszalnością systemów operacyjnych, zwiększono elastyczność infrastruktury, zredukowano koszty itd. Wszystko to poprzez dodanie jednej warstwy abstrakcji…”
Zapraszam serdecznie do zapoznania się, z marcowym wydaniem nie tylko ze względu na moje mistyczne wypróżnienia, ale przede wszystkim na tematykę całego wydania – rozwiązania bezpieczeństwa dla chmury. Kawał dobrego materiału, więcej info -> http://www.it-professional.pl/archiwum/spis-tresci,241,marzec-2013.html
Zastanawialiście się w ogóle skąd się wzięła nazwa Cisco? Sprawa jest w sumie logiczna i wynika z wrodzonego dla IT podchodzenia do wszystkiego po najmniejszej linii oporu. Otóż Cisco jest skrótem jaki stosowano dla nazwy San Francisco. Trudno zawyrokować, czy wybór ten wynikał z braku kreatywności twórców firmy czy z braku czasu. Patrząc jednak na ich historię, chyba nie mieli czasu na coś tak przyziemnego jak nazwa… trzeba było tyle wymyślić, tyle namieszać i tyle wynaleźć.

Po szybkiej chorobie powracam do platformy UCS. Dalej kontynuujemy naszą wyprawę do krainy architektury rozwiązań zunifikowanej platformy datacenter od Cisco. Skończyliśmy ostatnio na kartach mezzanine, które możemy podzielić generalnie na trzy, główne grupy… PRAGNĘ WIĘCEJ! 
| 2013.02.05 |
Maciej Lelusz |
| TAGI |
Blade, Cisco, FEX, Interconnect, Menlo, Oplin, Palo, UCS, VIC, VIC 1240, VIC 1280 |
| KATEGORIA |
Lost & found, Sprzęt |
SOCIAL |
|
|
|
Z nieukrywaną przyjemnością pragnę poinformować, że blog ma nowego sponsora… w zasadzie pierwszego w historii sponsora! Jestem pewien, że na pewno przez większość z was jest to marka znana i lubiana – chodzi oczywiście o Veeam’a.

Dzięki zawiązaniu naszej współpracy dostaniecie informację o najnowszych webinariach od Veeam. Udostępniane one będą poprzez banner, który znajduję się po prawej stronie tuż pod chmurką tagów.
Jestem pewien, że współpraca z Veeam będzie się prężnie rozwijać!
Platforma serwerowa Cisco UCS jest na rynku jakiś czas, jednakże transformacja jaką przeszła jest stosunkowo duża. Można by powiedzieć, że 3 lata temu wyszli z wody, a teraz już wyrósł im przeciwstawny kciuk. Freud byłby z nich dumny.

Przy zetknięciu z platformą UCS każdy stary wyjadacz będzie miał dziwne poczucie że coś jest nie tak. Normalnie, podłączamy blachę, ustawiamy IP, wchodzimy na panel administracyjny i uruchamiamy serwery montując ISO w celu instalacji systemu operacyjnego. Wszystko proste i oklepane jak pośladki gejszy. Cisco UCS ma zdecydowanie inną ideologię… PRAGNĘ WIĘCEJ! 